Jacek Żurek
Harmonijne powiązanie w miłości wszystkich tych prądów, które go wychowały, zostało mu wzbronione. A czy umiał i mógł wznieść się ponad wymogi nacjonalizmu ukraińskiego? (ksiądz Włodzimierz Cieński)
Roman Szeptycki (1865–1944), bazylianin, znany pod zakonnym imieniem Andrzeja, biskup stanisławowski, a następnie arcybiskup metropolita lwowski obrządku greckokatolickiego. Z urodzenia Polak i rzymski katolik, pochodzący z rodziny znanych arystokratów galicyjskich, lecz z wyboru grekokatolik i Rusin (Ukrainiec), którego nietuzinkowa osobowość odcisnęła wyraziste piętno na stosunkach polsko-ukraińskich w pierwszej połowie XX wieku.
O sile jego pozycji decydowała samodzielność, czyli własna greckokatolicka metropolia oraz władza nad wiernymi w większości jednej narodowości, na dodatek spojonej przez osobny obrządek, skoro ogół Rusinów galicyjskich stanowili grekokatolicy. Według spisu z 1910 roku w całej Galicji mieszkało w zaokrągleniu 3 380 000 grekokatolików, 1400 ormiańskich katolików, 2800 prawosławnych i 75 „ormiańskich monofizytów” (wiernych ormiańskiego kościoła wschodniego, zwanego apostolskim), a według „mowy potocznej” 3 208 000 ludności ruskojęzycznej. Niemcy zwali ich Ruthenen, rezerwując dla uświadomionych narodowo ruskojęzycznych mieszkańców Galicji określenie ukrainische Volk. Węgrzy mianem ruthenek określali ruskojęzycznych, greckokatolickich mieszkańców Górnych Węgier, czyli Zakarpacia i Słowacji, zaś węgierskie miano Ukrainek nosili wszyscy Rusini zamieszkujący kraje poza granicami Korony Świętego Stefana. Ślad tego podziału pozostał w polskich spisach statystycznych z okresu międzywojennego: część mieszkańców Małopolski Wschodniej, Pokucia i Podola (Galicja Wschodnia) oraz Wołynia będzie określać się mianem Rusinów, część – Ukraińców. Zwyczajowo, ahistorycznie mianem Ukrainy określa się całość obszaru zamieszkiwanego ówcześnie przez Rusinów, Kozaków, Ukraińców itd. Stosować więc najlepiej terminologię na wzór niemieckiej: Rusini – ówczesny ogół mieszkańców, Ukraińcy – działacze polityczni i uświadomieni narodowo Rusini, przede wszystkim galicyjscy. Dla terenów na wschód od Zbrucza przyjmuje się często rosyjski termin Małorosji (przede wszystkim dawne województwa koronne – wołyńskie, podolskie, bracławskie, kijowskie i czernichowskie), zaś od roku 1917 termin polityczny Ukraina centralna, zwana także Ukrainą naddnieprzańską, oba nie będące jednak nazwami własnymi państwowości czy regionu geograficznego. Aleksander Brűckner, którego trudno posądzać o polski szowinizm lub o rusofilstwo, pisał jako slawista w roku 1903 (Z dziejów języka polskiego): „Najsilniej odbił się wpływ języka polskiego na języku małoruskim. Użyłem terminu »małoruski«, ponieważ jest to jedyny termin historyczny, znany, uświęcony przez wieki i historję, a którego dziś Rusini zupełnie się wyzbyli. Rusini-haliczanie, nie wiem, jakim cudem, przestroili się w »Ukraińców«. Tak samo, z tym samym prawem fantastycznym, mogłaby się nasza Ruś halicka nazywać kijowską, wołyńską, poleską, podolską, kozacką, hajdamacką itd.: wszystkich tych terminów nie zna żadna historja – ale raczej onychby używać można, niż owego świeżuteńkiego, najmniej historycznego a najwięcej dowolnego: ukraiński. Tego terminu więc, »ukraiński«, używać nie mogę; jedynym bowiem terminem właściwym, bo umiejętnym zarówno, jak i historycznym, jest (od XIV wieku i od Bohdana Chmielnickiego samego) termin »małoruski«, obok którego dla krótkości i »ruski«”.

Sobór Świętego Jura, czyli katedra greckokatolicka Świętego Jerzego we Lwowie, okres przedwojenny. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Arcybiskup Szeptycki rządził więc znaczącą większością mieszkańców podobnej orientacji narodowościowej, co nie przekładało się jednak w prosty sposób na tożsamość narodową lub sympatie polityczne. Ponadto Lwów, stolica trzech katolickich arcybiskupów, był miastem polskim. W Galicji występowały obok siebie dwa konkurencyjne obrządki, łacinnicy i grekokatolicy, nie licząc śladowej ilości katolików obrządku ormiańskiego, przychylnych polskości, czy wręcz Polaków, wśród wiernych katolickich wschodniej Galicji panowała więc swoista dwuwładza.
- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 466

W "Kronice Katowickiej", nr 69 z września 2024 roku pt. Biblioteka Teologiczna znajdujemy zapis rozmowy Stanisławy Warmbrand z Agatą Muc - kierownikiem Biblioteki Teologicznej przy Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Rozmowa została przeprowadzona z okazji 100 - lecia powstania diecezji katowickiej. Głównym tematem rozmowy jest zasób biblioteki ze szczególnym uwzględnieniem zbiorów, które dotarły w formie spuścizn po wybitnych naukowcach związanych z z diecezją katowicką, patrz załączniki
- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 1541
Alfabetyczny wykaz ponad 200 obozów pracy w Polsce w okresie 1944-1950. W publikacji ujęto ponadto najważniejsze dokumenty prawne regulujące funkcjonowanie obozów w Polsce oraz zapis faktów i wydarzeń z historii centralnych obozów pracy. Nieocenione źródło wiedzy dla historyków.
- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 3370
Zmarł wybitny historyk, znawca historii Kościoła na Śląsku, dziekan Wydziału Teologicznego w Tybindze, redaktor naczelny "Archiv für schlesische Kirchengeschichte" - ks. prof. Joachim Köhler.

- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 2457

Pielgrzymka do Libanu 16 IV-25 IV 2023
Niedziela, 16 kwietnia 2023 – wyjazd
Poniedziałek, 17 kwietnia
MB Libańska w Harissa, św. Charbel w Annaya, Historia Byblos
Wtorek, 18 kwietnia 2023
św. Rafqa w Jrbata, św. Hardini, św. Rodzina w Ebrin, Różaniec w Bkerke
Środa, 19 kwietnia 2023
Rezydencja patriarchów w Dimane i Święta Dolina, rezerwat Cedrów Libańskich, Sanktuarium św. Jerzego w Ehden
Czwartek, 20 kwietnia 2023 r.
Bejrut Muzeum: m oraz Grota krasowa w Jeita
Piątek, 21 kwietnia 2023
Tyr i kultura imperium rzymskiego, kościół Bchara Abou Mrad
Sobota, 22 kwietnia 2023
Cywilizacje Sydońskie, Sanktuarium MB Oczekującej Mantara, twierdza w Arnoun z panoramą Izraela, Kleayaa
Niedziela, 23 kwietnia 2023
Winnice Ksara, rzymska cytadela w Anjar, Sanktuarium MB w Zahle
Poniedziałek, 24 kwietnia 2023
Deir Al Ahmar, sanktuarium MB w Beshouat, rzymskie miasto w Baalbeck, maronickie korzenie nad Orontesem w rejonie Bekaa
Wtorek, 25 kwietnia 2023 – powrót.





- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 652
K. TAŁUĆ, SCHOLARLY CORRESPONDENCE OF FR. PROF. WINCENTY MYSZOR WITH POLISH ACADEMIC INSTITUTIONS, PUBLISHING HOUSES, AND BOOKSHOPS PRESERVED IN THE ARCHDIOCESAN ARCHIVES IN KATOWICE, Polish Libraries 2021, vol. 9.
patrz: https://polishlibraries.bn.org.pl/upload/pdf/02525_PL9_08taluc.pdf

- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 3125
Uwagi do scenariusza wystawy w Muzeum Śląskim (2012 r.)
Wystawa w nowym gmachu Muzeum W Śliskiego będzie kształtowała świadomość historyczną, zwłaszcza młodego widza, i to nie podlega dyskusji. W licznych enuncjacjach, artykułach prasowych i wypowiedziach polityków i dziennikarzy, jakie ukazały się po opublikowaniu projektu scenariusza, zauważyć można zarówno troskę o właściwą merytoryczną stronę wystawy, jak i jej stronę formalną. Jedna zakłada drugą. Z oczywistych względów wystawa nie rości sobie pretensji do wykładu podręcznikowego historii Śląska, ale raczej usiłuje wzbogacić wiedzę i pobudzić wyobraźnię w oparciu o wybrane, reprezentatywne wydarzenia, osoby i przedmioty.
Sytuacja, w której wystawa ma objąć ok. 200 lat dziejów Górnego Śląska sprawia, iż całość robi wrażenie zróżnicowanych, barwnych obrazków historycznych, ciekawych w formie, ale bez jakiejś jednej idei porządkującej, odpowiadającej prawdzie historycznej.
Laureaci konkursu na projekt wystawy wybrali jako motto przewodnie słowa ks. Emila Szramka o narożnikowym charakterze Górnego Śląska. Ich zdaniem, „cztery pojęcia: pomost, nagroda, pobojowisko i narożnik przewijają się w narracji scenariusza całej wystawy, powracając jako wyraźny motyw przewodni, budujący sens poszczególnych segmentów". Autorzy zmieniają jednak sens myśli ks. Szramka, a więc zniekształcają również główną myśl przewodnią swego scenariusza. Ks. Szramek pisze bowiem (przed wybuchem II wojny światowej), że Śląsk „w przeważnej części jest cmentarzyskiem polskim, wsiąknęło mnóstwo Polaków przez absorbcję w kulturze niemieckiej tak, iż słusznie powiedziano, że dotychczasowa historia Śląska jest historią jego niemczenia. (...) Lecz więcej aniżeli wskutek kolonizacji, reformacji i naturalnej absorbcji, uległo tu za czasów pruskich systematycznej deworacji niemieckiej pod przymusem państwowym w imię barbarzyńskiego hasła ausrotten” (s. 14). Autorzy scenariusza przykładają „transfer” (pomost) głównie dla wieku XIX, a pobojowisko dla XX wieku. Czy proces wynaradawiania z polskości nic zostawił pobojowiska?
Bardzo trudno obronić tezę o trwałym antagonizmie między miejscowymi a przybyszami po 1945 roku. Z pewnością on występował, ale jednocześnie był proces asymilacji przybyszów do miejscowych warunków, przyjmowanie tożsamości regionalnej, czemu służyły na przykład powszechne małżeństwa mieszane. Stąd należy stwierdzić, że wybór myśli ks. Szramka, że Górny Śląsk zawsze był obszarem pogranicza w rozumieniu: pomost - jest świadomą manipulacją, albo co najmniej dyskusyjną metodą porządkowania wystawy. Śląsk mógł pełnić funkcję pomostu, i to tylko na określonych polach, do 1939 roku, ale w żadnym przypadku nie po 1945 roku. Tę funkcję pomostu zlikwidowała III Rzesza, co na wystawie wcale nie jest podkreślone, a PRL tylko kontynuował dzieło.
Bardzo kontrowersyjnie zaprezentowano pogląd o plebiscycie. Był on formą demokratyczną, próbą wytyczenia jakiejś linii granicznej w przestrzeni, gdzie jej w ogóle nie było. To także pierwsza w historii możliwość kreacji i ekspresji polskiego ducha mieszkańców tej ziemi, co ekspozycja w ogóle pomija.
W propozycji scenariusza panuje chaos, jeśli chodzi o Śląsk Cieszyński. Pewne wydarzenia i fakty pojawiają się, ale nie ma na przykład mowy o podziale w 1921 roku i wojnie polsko-czeskiej. Poważnym przeoczeniem jest pominięcie twórczości Gustawa Morcinka, najbardziej znanego pisarza z Górnego Śląska. Nic ma tam także losów Zaolzia. Podobnie jak nie ma nic o losach blisko milionowej mniejszości polskiej na Zaodrzu, czyli na terenach Górnego Śląska, które pozostały w Niemczech po 1921 roku. W tej wystawie Ślązak jest Ślązakiem tylko pod jednym warunkiem, gdy przestaje czuć i myśleć po polsku.
Ideą porządkującą mogłaby być, zresztą zgodnie z prawdą historyczną, np. „Droga Górnego Śląska do Polski", „Trudne współżycie różnych nacji, wyznań i religii” lub każda inna, która wprowadzałaby do wystawy dramatyzm rozwoju lub zmiany cech charakterystycznych - konstytutywnych dla tego regionu.
Otrzymaliśmy scenariusz „poprawny politycznie” zgodny z obowiązującą obecnie modą. W tej wersji projekt wystawy jest bardzo jednostronny, jest raczej projektem ideologicznym, aniżeli propozycją obiektywnej refleksji nad dziejami Śląska.
Drugi zestaw pytań i wątpliwości przynosi analiza merytorycznego doboru treści oraz ich reprezentatywności. Uwagi dotyczące scenariusza najlepiej sformułować w postaci pytań i pewnych postulatów.
- Obszar Śląska. Z „Założeń ogólnych do wystawy stałej Historii Górnego Śląska (wyciąg z regulaminu konkursu)" zamieszczonych na stronie internetowej Muzeum Śląskiego wynika, że pod uwagę bierze się przede wszystkim Śląsk przemysłowy (czarny), jak i Cieszyński (zielony). Oznacza to, że obszar Górnego Śląska (Silesia Superior) w granicach historycznych sprowadzono głównie do obszaru Górnego Śląska (przemysłowego) z nielicznymi tylko nawiązaniami do Śląska Cieszyńskiego oraz okolic Opola, Raciborza i Bielska Białej, brak mapy, która pokazuje zmiany granic wewnętrznych Śląska.
- Poza obszarem zainteresowania pozostawiono Zaolzie, z wyjątkiem jednej wzmianki (107).
- Chronologia. Sygnalizowane już wyżej pytania i wątpliwości wiążą się z chronologią rozwoju Śląska. Jeśli wystawa będąca autorskim projektem dziejów Śląska porusza głównie problemy związane z tzw. okresem pruskim w jego dziejach, w tym okresem industrializacji i urbanizacji, to siłą rzeczy jej najważniejszym zadaniem powinno być wyważenie proporcji przy prezentacji kluczowych dla historii Górnego Śląska wydarzeń. A do takich należą z obszaru polityki: aneksja Śląska przez Prusy, reorganizacja terytorialna Śląska w 1815 roku; konstytucja z 1850, kulturkampf, plebiscyt i powstania śląskie, przyłączenie części Śląska do Polski, 1 wojna światowa i jej skutki, okres PRL, czasy najnowsze. Jeśli natomiast weźmiemy pod uwagę kluczowe dla Górnego Śląska wydarzenia o charakterze społecznym, to akcent powinien paść na: wprowadzenie przymusu szkolnego, uwłaszczenie, sekularyzację dóbr kościelnych w 1810 roku, wolności społeczne przyniesione przez Wiosnę Ludów, budzenie/odrodzenie świadomości narodowej w okresie kulturkampfu, industrializację i urbanizację zwłaszcza w drugiej połowie XIX wieku, polski ruch narodowy na przełomie XIX i XX, polaryzację narodowościową w okresie okupacji (volkslista), drugą industrializację i urbanizację w okresie PRL, zmierzch epoki ciężkiego przemysłu po 1989 roku.
- Kościół katolicki jak i ewangelicki należy prezentować od strony podmiotowej, w związku z tym sztuka sakralna jako wytwór życia religijnego nie może być traktowana wyłącznie jako prezentacja form artystycznych.
- W scenariuszu używa się systematycznie terminu Ślązak (Ślązacy). Jeśli to ma być określenie miejsca zamieszkania pełna zgoda. Faktycznie, Ślązacy czuli się przede wszystkim mieszkańcami Śląska jako regionu; mieli silne poczucie odrębności etnicznej, geograficznej ze względu na miejsce zamieszkania. W XIX wieku mieszkańcy Górnego Śląska częściej posługiwali się jednak określeniem - obywatele państwa pruskiego. Proces różnicowania na Ślązaków i Polaków (poza Niemcami) rozpoczął się w ostatnich dekadach XIX wieku, a zwłaszcza w okresie międzywojennym, w opozycji do przybyszów z innych regionów Polski. Przypisywanie ówczesnym mieszkańcom Śląska cech quasi narodowych jest nadużyciem, ahistorycznym transponowaniem dzisiejszego punktu widzenia na problemy narodowościowe XlX-wiecznego Śląska.
- Pogląd o kulturkampfie jako katalizatorze rozwoju życia kulturalno-narodowego Ślązaków (76) jest zbyt jednostronny i należy go uzupełnić o wyjaśnienie przyczyn wybuchu kulturkampfu.
- Bohaterowie industrializacji (29) brak takich postaci, jak hr. Wilczek, Thiele-Winkler, Donnersmarck.
- Katolicyzm (36) - brak ks. Józefa Londzina.
- Architektura sakralna (41). Poza kościołem Ducha Świętego w Tychach jest jeszcze kilka wybitnych dzieł architektury kościelnej (Drogomyśl). Brak architektów działających w XIX wieku, w tym na przykład wybranych projektów autorstwa Ludwika Schneidera oraz Jana Franciszka Klompa (Nowy Bytom), Alexisa Langera (kościół pw. NMP w Katowicach).
- Język Górnego Śląska (40,59). Jak należy rozumieć określenie „w mowie śląskiej"; czy jest to „mowa" równoprawna w stosunku do polskiej i niemieckiej? Czy „mowę śląską” należy rozumieć jako system gwar i dialektów? Nie ma czegoś takiego, jak jednolita mowa śląska.
- Pejzaż Górnego Śląska (45) tworzyły zarówno hałdy, kominy, jak i wieże kościołów.
- Warto wspomnieć o „Żywotach świętych” i modlitewnikach śląskich (m.in. przywiezionych z Częstochowy) jako formy edukacji nie tylko religijnej, ale również historycznej, i sposobu na pogłębienie znajomości języka polskiego.
- Życie kulturalno-oświatowe (70). Brak ks. Norberta Bonczyka, ks. Konstantego Damrota. Dosyć kuriozalnie brzmi teza o rozwoju życia kulturalnego na Śląsku jako efekcie kulturkampfu. Jeśli ma to oznaczać „uboczny, niezamierzony efekt” - to zgoda.
- Województwo śląskie jako Kraj Autonomii (84). Województwo śląskie było autonomiczne uchwałą Sejmu polskiego, natomiast nie było Autonomią, jako formą odrębności politycznej. Nieprzypadkowo granice Administracji Apostolskiej Śląska Polskiego/diecezji katowickiej pokrywały się z granicami województwa - miało to służyć wzmocnieniu granic politycznych państwa polskiego. Przy tej okazji można wspomnieć o utworzeniu Administracji Apostolskiej Śląska Polskiego wspólnego dzieła Naczelnej Rady Ludowej i kilku wybitnych duchownych (ks. August Hlond, ks. Teodor Kubina, ks. Michał Lewek).
- Architektura (88). Brak gmachu Muzeum Śląskiego i katedry (w pierwotnym i obecnym kształcie). Katedra, wraz z gmachem Sejmu Śląskiego i Muzeum Śląskim, miała być symbolem stabilizacji tego regionu, w jego nowym porządku państwowym, wyrazem jedności mieszkańców Śląska.
- Sztuki plastyczne (96) - brak opisu, a więc niebezpieczeństwo pełnej dowolności.
- Ślązacy w Wehrmachcie (127) - byli także w SA, a nawet sporadycznie w SS. Należy ukazać proces rozwiązania tego problemu przez sądy polskie po 1945 roku. W tym punkcie brak ukazania represji, które dotknęły duchowieństwo katolickie np. w Auschwitz i Dachau.
- Wykorzenieni i prześladowani (139) - należałoby uzupełnić o działalność Solomona Morela.
- Repatriacja (141). Jeśli usunięcie Polaków ze wschodnich regionów Polski nazywa się repatriacją, to tym terminem należy również posługiwać się przy procesie usuwania Niemców z terenów Ziem Zachodnich i Północnych, tymczasem jedno i drugie było faktycznym, przymusowym wysiedleniem, albo - używając języka niemieckiego - wypędzeniem.
- Stalinogród i Gierek (143) - brak wypędzenia biskupów katowickich.
- Mój Śląsk (157). Jakie kryteria posłużyły przy sporządzeniu tej listy? Jest np. biskup A. Nossol), a brak biskupów S. Adamskiego i H. Bednorza.
- Górny Śląsk w literaturze (158). Jakie kryteria posłużyły przy sporządzeniu tej listy? Brak tak sztandarowych postaci jak Zofia Kossak.
- Osiedla z wielkiej płyty (146). Zygmunt Brachmański to przede wszystkim rzeźbiarz, a nie architekt, podobnie - Egon Kwiatkowski.
/podpisy/
Ks. prof. Jerzy Myszor
Ks. dr Damian Bednarski
Ks. dr Leszek Makówka
Ks. dr Henryk Pyka
Katowice, październik 2012
- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 2411
Jacek Żurek, Włodzimierz Cieński jako kapelan wojskowy, "Studia i Materiały Centralnej Biblioteki Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego" 2020, nr 1 (13), s. 79-124
Artykuł poświęcony osobie księdza Włodzimierza Cieńskiego (1897-1983), duchownego archidiecezji lwowskiej obrządku łacińskiego (1924), członka Związku Walki Zbrojnej we Lwowie (1939-1940), więźnia politycznego we Lwowie i w Moskwie (1940-1941), szefa/zastępcy szefa katolickiego duszpasterstwa polowego Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR (1941-1942), Armii Polskiej na Wschodzie (1942-1943) i II Korpusu (1943--1946), wikariusza generalnego biskupa polowego dla wojsk na Środkowym Wschodzie i we Włoszech (1944-1946), kapelana wojskowego w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia w Wielkiej Brytanii (1946-1949), duchownego Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii (1949-1954) oraz cystersa-trapisty w Normandii (1955-1983). W artykule przedstawiono genezę nominacji majora/podpułkownika Cieńskiego na stanowisko szefa katolickiego duszpasterstwa polowego wojsk polskich w Związku Radzieckim w 1941 roku na tle biografii tytułowego bohatera. Wśród źródeł drukowanych należy wyróżnić wspomnienia Cieńskiego za lata 1939-1942 wydane w odcinkach w czasopiśmie „Duszpasterz Polski Zagranicą” w Rzymie w latach 1985-1986.
- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 2234
Bogusław Kopka, Niewolnicy systemu. Gułagi nad Wisłą. Nasz Dziennik 15 X 2019


- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 2680
Jacek Żurek, Śladami katyńskich dokumentów, „Polska Zbrojna Historia” 2020, nr 2(14), s. 178-184, [ze zmianami].







- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 693
Jacek Żurek, Czy biskup Gawlina był antysemitą?, [artykuł] nr 03-04/2021, str. 22-23.


Krótki szkic biograficzny o arcybiskupie Józefie Gawlinie, ze szczególnym uwzględnieniem jego roli jako protektora emigracji polskiej oraz czynnego uczestnika soboru watykańskiego II. Wykorzystano fragmenty pism własnych Gawliny z edycji katowickich profesora Jerzego Myszora, patrz: załącznik
- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 2612
Wprowadzenie: Józef Gawlina, In viam pacis. Dziennik Biskupa Polowego Wojska Polskiego 1939-1945, wstęp i edycja Jerzy Myszor, Katowice 2019, [wyd.] WueM.
Oddajemy do rąk czytelników Dziennik biskupa polowego Wojska Polskiego Józefa Gawliny z czasu II wojny światowej, obejmujące okres od 1 września 1939 do 8 maja 1945 r. Dzienniki, wspomnienia czy korespondencja prywatna budzą zazwyczaj powszechne zainteresowanie, pozwalają bowiem zajrzeć za kulisy różnorakich wydarzeń, których próżno szukać w dokumentach urzędowych. Jeśli na dodatek ich autorem jest osoba bliska ludziom i wydarzeniom przełomowym dla najnowszej historii, stają się one cennym uzupełnieniem źródeł klasycznych.
- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 2788
Maria Sztuka, Pielgrzymki śląskie do Ziemi Świętej w latach 1840–1914
Efektem żmudnych poszukiwań i badań ks. prof. Jerzego Myszora jest publikacja pt. Pielgrzymki śląskie do Ziemi Świętej w latach 1840–1914. Studia i materiały (Katowice 2017). Omówione w pracy podróże Ślązaków do Ziemi Świętej osadzone są w obszernym kontekście społeczno-politycznym, zarówno ówczesnej Palestyny, jak i Śląska. Wiele uwagi autor poświęcił także pielgrzymce jako fenomenowi społecznemu i religijnemu. W książce można prześledzić również tradycyjne trasy pątnicze i wszelkie ślady polskie, a w szczególności śląskie, w Ziemi Świętej. Całość zamykają dogłębne rozważania na temat wpływu pielgrzymek na pobożność XIX i XX wieku.
- Szczegóły
- Kategoria: Różne
- Odsłon: 2619


